Ujmowanie przedmiotów cz. 10

I dlatego właśnie, iż siebie tak — nieświadomie zresztą — rzutuję, widzę wiatrak jako większy ode mnie, chociaż w porównaniu z moim ciałem siedzącym na krześle, jest wielokrotny mniejszy. To ciało moje, tam na niewidoczną mi część brzegu rzutowane, nie pozostaje w żadnych stosunkach przestrzennych do mego ciała, siedzącego przy biurku. I w ogóle świat przestrzenny, w którym znajdują się owe łodzie, domy, które widzę, patrząc na obraz, znalazł się jako obcy, natrętny przybysz w przestrzeni mnie otaczającej, nie pozostając do niej w żadnych stosunkach.

Nie jest on od mego krzesła oddalony ani o 20 cm, ani o 200 km. Inaczej byłoby, gdybym zmierzał myślą nie do przedmiotu imaginatywnego, lecz do odtworzonego. Wówczas mógłbym może orzec na podstawie skądinąd zaczerpniętej wiedzy, że wiatrak ten stoi lub stał tyle a tyle mil ode mnie, w jakimś odległym kraju. Nas interesuje jednak w tej chwili świat przedmiotów imaginatywnych. Światów tych jest tyle, ile obrazów, fotografii, obrazów filmowych i t. d. i żaden z nich nie pozostaje w stosunkach przestrzennych do owej jednej, olbrzymiej przestrzeni, w której znajduje się zarówno moje biurko, jak i ów daleki kraj.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zaciekawi:

    Nauka jazdy Katowice
    Energetyka gazowa
    energooszczędne systemy grzewcze
    Enkodery
    esperal Warszawa
    etykiety samoprzylepne na roli
    etykiety termotransferowe foliowe
    eventy mazury
    fala uderzeniowa kraków
    farby malarskie